Ruszyłem korytarzem koło niego, a on był najwidoczniej zamyślony więc postanowiłem trochę go obudzić.
-Dobry! Starych znajomych już się nie pamięta? - spytałem jakby nigdy nic
Podniósł na mnie wzrok nie do końca wiedząc o co mi chodzi. Już miałem powiedzieć coś w stylu "nic, nic ważne" i usunąć mu wspomnienia ale chyba zajarzył.
- A..., cześć - bąknął pod nosem tak jakbym dopiero go obudził.
- Jesteś na biologicznym? - zapytałem dość obojętnie
On natomiast energicznie pokiwał głową.
- To bardzo ciekawy profil - stwierdził
- Śmierdzi od Ciebie człowiekiem - powiedziałem opierając się o ścianę
- Co proszę? - zapytał bardziej zdziwiony niż obrażony
- No? Człowiekiem, magiem, jednym z tych "tworów idealnych" jak się określają - rozwinąłem mu swoją wypowiedź
- Chyba mnie z kimś pomyliłeś - uśmiechnął się przepraszająco jakby mówił "Ja i ideał? Dobre sobie"
- Nie rób ze mnie idioty, to, że nie widziałem jakiej magii używasz nie znaczy, że nie widzę, że jesteś człowiekiem - odpowiedziałem
- Ale ja nie jestem.. - zaczął jednak mu przerwałem
- Jesteś magiem, czyli człowiekiem - powiedziałem zanim zdążył zaprzeczyć
- Mówisz to jakbym był najpospolitszą osobą na ziemi - odparł zrezygnowany
- A tak nie jest? Gdybyś był wampirem, nie wiem, demonem, czy jak moja "przyjaciółka" antychrystem to rozumiem, ale zwykły mag? No proszę Cię, co druga osoba tutaj to mag - powiedziałem jak do debila, który naprawdę nic nie pojmuje
Na korytarzu nie było wielu ludzi, większość wolała od razu wejść do swojej sali niż się tutaj włóczyć.
< Stain? Sorka, że tak długo>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz