Po miłym spotkaniu z Tomem i niemiłym z kocicą, nie miałam chyba za bardzo ochoty na znajomości. Zdenerwowałam się tą laską.
Znałam ją. Ale nie pamiętam skąd.
Wyszłam na dwór. chciałam zapalić i się oswoić z tym wszystkim. Ze szkołą, ludźmi, zwierzętami.
Musiałam odreagować.
Nie wiedziałam, gdzie tutaj można palić a gdzie nie wypada i jest to zabronione.
Postanowiłam więc wyjść na spacer i pozwiedzać tereny
Może nawet znajdę alejkę dla palaczy, pomyślalam, kierując się wąską ścieżką ku laskowi, który zaczynał gęstnieć.
Mam wyczulone zmysły jako wampir, i zapach dymu tytoniowego wyczuwam z daleka, a tutaj dał się wyczuć ten pachnący smrodek.
zobaczyłam ciemnowłosego przystojniaka, opartego arogancko o drzewo.
Siadłam na gałęzi drzewa, które "przywłaszczył" sobie chłopak.
Zapaliłam papieros i zaciągnęłam się.
-podpalisz to drzewo.-usłyszałam z dołu. Spojrzałam się na ziemię.
hmm. to ten chłopak.
-nie ja jedyna jesli chodzi o to drzewo.-zeskoczyłam.-przedstawisz mi się?-zapytałam.
Znałam ją. Ale nie pamiętam skąd.
Wyszłam na dwór. chciałam zapalić i się oswoić z tym wszystkim. Ze szkołą, ludźmi, zwierzętami.
Musiałam odreagować.
Nie wiedziałam, gdzie tutaj można palić a gdzie nie wypada i jest to zabronione.
Postanowiłam więc wyjść na spacer i pozwiedzać tereny
Może nawet znajdę alejkę dla palaczy, pomyślalam, kierując się wąską ścieżką ku laskowi, który zaczynał gęstnieć.
Mam wyczulone zmysły jako wampir, i zapach dymu tytoniowego wyczuwam z daleka, a tutaj dał się wyczuć ten pachnący smrodek.
zobaczyłam ciemnowłosego przystojniaka, opartego arogancko o drzewo.
Siadłam na gałęzi drzewa, które "przywłaszczył" sobie chłopak.
Zapaliłam papieros i zaciągnęłam się.
-podpalisz to drzewo.-usłyszałam z dołu. Spojrzałam się na ziemię.
hmm. to ten chłopak.
-nie ja jedyna jesli chodzi o to drzewo.-zeskoczyłam.-przedstawisz mi się?-zapytałam.
[Dominic?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz