- Nie przepadam za kotami i tyle - odparłem niepewnie, odsuwając się od dziewczyny o bladej cerze i włosach białych jak śnieg
- A jaka jest twoja rasa, zdradź mi - podsunęła się bliżej, a ja znów się cofnąłem.
- Jestem.. Magiem - skłamałem
- Oj oj, nie ładnie tak kłamać - pomachała mi palcem wskazującym przed oczami - Zmiennokształtnej nie oszukasz. Uwierz mi, że kotów nie da się nie lubić.
- Najwyraźniej się da, bo ja ich nie lubię. - rzekłem niechętnie, kierując się z powrotem do pokoju.
- Mi nie uciekniesz - zapewniła mnie - W sumie, wilkołaki trochę boją się kotów co nie?
Chciała mnie podpuścić, zdenerwować. Sorry, ale to nie tak łatwo zrobić.
- Miś - odwróciłem się - To twój problem, że mi nie wierzysz. "Dziwnie pachniesz" - zacytowałem - Cóż, jestem po podróży, musiałbym wziąć prysznic. A teraz wybacz, idę zająć się swoim nosem.
- A jaka jest twoja rasa, zdradź mi - podsunęła się bliżej, a ja znów się cofnąłem.
- Jestem.. Magiem - skłamałem
- Oj oj, nie ładnie tak kłamać - pomachała mi palcem wskazującym przed oczami - Zmiennokształtnej nie oszukasz. Uwierz mi, że kotów nie da się nie lubić.
- Najwyraźniej się da, bo ja ich nie lubię. - rzekłem niechętnie, kierując się z powrotem do pokoju.
- Mi nie uciekniesz - zapewniła mnie - W sumie, wilkołaki trochę boją się kotów co nie?
Chciała mnie podpuścić, zdenerwować. Sorry, ale to nie tak łatwo zrobić.
- Miś - odwróciłem się - To twój problem, że mi nie wierzysz. "Dziwnie pachniesz" - zacytowałem - Cóż, jestem po podróży, musiałbym wziąć prysznic. A teraz wybacz, idę zająć się swoim nosem.
Morgan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz