czwartek, 7 stycznia 2016

Od Morgan d.c. Lucasa

Właśnie zażywałam kąpieli w blasku wschodzącego księżyca, leżąc na jednym z licznych gzymsów otaczających wejście do akademii, kiedy drzwi pode mną otworzyły się z rozmachem.
Ubrany na czarno chłopak wyszedł z budynku i ruszył w kierunku lasu.
Patrzyłam na niego z niedowierzaniem, by po chwili być już na dole i podążać za nim.
Syknęłam cicho i, nie do końca wiedząc dlaczego, wskoczyłam mu na plecy.
W locie znów przybrałam swoją ludzką postać i całym swoim ciężarem (niewielkim co prawda) powaliłam go na ziemię.
Umościłam się w miarę wygodnie i posłałam mu jeden z moich firmowych uśmiechów. Szkoda, że nie mógł go zobaczyć.
- Jeśli chcesz zginąć, to było się po prostu do mnie zgłosić – mruknęłam – a nie, jak ten ostatni idiota, łazić do lasu w pełnię.
(Lucas?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonała Sasame Ka dla Zaczarowane Szablony