Szlam sobie do pokoju, by sie rozpakować, aż ktoś...
-hej-powiedzial chłopak. Przypomniałam sobie że to ten od kocicy.
-Hej-odparlam.
-dlugo tu jesteś? Bo pomyślałem sobie ze...-zaczął chłopak.
-ze pójdziemy na spacer? -zasmialam się.
-mozliwe-odparł puszczając oko.
Usmiechnelam się. Całkiem miły mimo że wilk.
- no a tak na poważnie, to co sobie pomyślałeś?
Nie bylam oczywiście przeciwnikiem wilkołaków, a niektórzy to mieli kota na tym punkcie.
Chłopak nie odpowiadal. Chyba sie zastanawiam, o czym miał pomyśleć.
-hej-powiedzial chłopak. Przypomniałam sobie że to ten od kocicy.
-Hej-odparlam.
-dlugo tu jesteś? Bo pomyślałem sobie ze...-zaczął chłopak.
-ze pójdziemy na spacer? -zasmialam się.
-mozliwe-odparł puszczając oko.
Usmiechnelam się. Całkiem miły mimo że wilk.
- no a tak na poważnie, to co sobie pomyślałeś?
Nie bylam oczywiście przeciwnikiem wilkołaków, a niektórzy to mieli kota na tym punkcie.
Chłopak nie odpowiadal. Chyba sie zastanawiam, o czym miał pomyśleć.
[Tom? Post z zaskoczenia, nie miałam czasu na dłuższy
]
]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz