wtorek, 5 stycznia 2016

Od Sono D.C. Toma

Serio... Juz gorzej być nie mogło.
-Tom! -zawołałam za chłopakiem, który zniknął mi z oczu.
Nie zwracając uwagi na Dominic'a pobieglam za wilkiem w las.
Nawolywalam go, lecz zero odpowiedzi.
Wyostrzylam zmysły. Juz wiedziałam.
Wycofalam sie z lasu i pobiegłam do parku.
Siedział na ławce przy fontannie.
-Tom.-powiedziałam. Nawet na mnie nie spojrzał.-przepraszam za niego. Ja... On mi też czyta w myślach, za co mam ochotę go walnąć.
Westchnęłam.
-niech go nie obchodzi moja rodzina. I co z tego ze jesteśmy różni pod względem rasowym.-wygarnął ze złością.
-ja bylam znienawidzona za bycie wampirem. Nie chcialam nim być.
Podzielilam się z chlopakiem moją historią. O tym wypadku w samolocie, jak moja siostra uciekła po morderstwie rodziców.
-snutna historia -powiedzial.
-nie ma co,sie,załamywać, zawsze mogłam skończyć jak jakiś kocur.-skrzywiłam się , na co na twarzy Toma pojawił się uśmiech.
-nie martw się, jesli chodzi o ciebie i brata. Możesz platac niezłe figle z rodzeństwem.-dodałam.

<Tom?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonała Sasame Ka dla Zaczarowane Szablony